maj 16, 2008
maj 15, 2008
Kiedy nadjezdza swoja kolaska nawet ci, ktorzy jej jeszcze dobrze nie widza, wzdychaja z zachwytem “Hao ke ai!”.
Jest teraz na etapie wprawek do raczkowania. Calymi dniami cwiczy i wyglada tak, jakby sie zastanawiala:
- A co sie stanie jesli ta noge przesune o tu…? A gdyby ja troszke podciagnac o tutaj…?
Majatek za choc jedna mysl z tej malej glowki.
Musze przyznac, ze ludzie byli bardziej nachalni w stosunku do jezdzacego w wozku Mlodego. Czasy sie zmienily, w Taipei jest zdecydowanie wiecej obcokrajowcow niz trzy lata temu. Widok bialego nie jest juz takim zaskoczeniem. Raz nam sie tylko zdarzylo, ze kobieta zaczela sciagac Mlodej czapeczke. Dziecko spalo, nie bylo widac oczu, a ona chciala chociaz wlosy zobaczyc…
maj 9, 2008
W nocy obudzil mnie dym i syreny strazackie. Splonela czesc swiatyni stojacej obok naszego budynku. Wozy strazackie oczywiscie nie mogly wjechac w uliczke, ktora jest waska i wiecznie zastawiona skuterami i nawet taksowkarze maja problem, kiedy sie w nia zapedza. Ze swoich okien nie moglam dojrzec, gdzie zaparkowali. Widac bylo tylko kilometry wezy strazackich i chmury dymu, a ulica w dol plynela rzeka wody.
***
Dzisiejsze wydanie The China Post donosi, ze Tajwanczycy chca produkowac w Polsce notebooki. A Hania znalazla tajwanska wersje utworu “Takie tango” Budki Suflera.
maj 7, 2008
Taksowkarze w Taipei to osobliwy gatunek. I mimo, ze na takich, co zupelnie nie maja pojecia dokad jada, nie trafiam juz od bardzo dawna, wciaz zdarzaja mi sie bardziej lub mniej komiczne sytuacje.
Ci z pobliskiego postoju wiedza o nas duzo. Az boje sie myslec, jak duzo. Wsiadam do taksowki i slowo daje, ze kierowce pierwszy raz w zyciu na oczy widze, a on mnie pyta, jak dobry znajomy:
- To kiedy wracacie do Polski? - a widzac, ze jestem tylko z Mloda dodaje - Kto sie teraz opiekuje twoim synem?
Zdarzylo mi sie tez juz ze dwa razy jechac z taksowkarzem-jasnowidzem. Wsiadam gdzies w miescie i probuje pokazac karteczke z chinskim adresem naszego bloku. Probuje, bo facetowi nawet sie zerknac nie chce. Probuje raz jeszcze, a on mi tylko macha reka na odczepnego. Ok, mysle sobie, zobaczymy dokad pojedzie, najwyzej na skrzyzowaniu zwroce mu uwage. A on jedzie, jak po sznurku, prosto pod moj dom.
Byl tez taksowkarz-kidnapper, ktory prawie odjechal w sina dal z Mloda. Wstawilam fotelik z dzieckiem i zamknelam drzwi. Chcialam obejsc samochod i wsiasc z drugiej strony, a on ruszyl. No to ja za nim z krzykiem i piesciami. Gosc pozniej cala droge mial ubaw.
Ostanio zaczelam podrozowac z wozkiem. Jest duzy, wiec zanim wsiade musze sie upewnic, czy taksowkarz ma pusty bagaznik.
- Pusty, pusty… - zapewnia mnie, wiec wrzucam mu na tylne siedzenie plecak i z Mloda w jednej rece, druga skladam wozek.
Otwiera bagaznik, a tam zbiornik na gaz zajmujacy polowe przestrzeni. Reszta pusta, ale przeciez i tak sie nie zabierzemy. Wiec mowie, ze sorry, kong bu xing i zabieram sie za rozkladanie wozka. A gosc wsiada do samochodu i odjezdza z moim plecakiem. Ostatnio mam sporo okazji do trenowania biegow z przeszkodami.
maj 5, 2008
Na basenie ciemno.
- You yong ke yi ma? - pytam.
Pierwszy raz od pol roku udalo mi sie wyrwac gdzies samej. Jestem nie wyspana i zmeczona. Chce zanurzyc sie w wodzie i na kilkadziesiat minut zapomniec o wszystkim.
- Ke yi ma?
W odpowiedzi slysze potok chinszczyzny, z ktorej ja oczywiscie nic nie rozumiem. Kobieta wlacza oswietlenie i dalej cos tlumaczy.
- Xie xie! - rzucam szczesliwa i ide na basen.
A ona biegnie za mna, wymachuje rekami i krzyczy:
- Mei you shui! Mei you shui!
Tylko mnie moglo sie cos takiego przydarzyc. Cale szczescie, ze drzwi na basen zamkniete byly lancuchem. Inaczej pewnie wskoczylabym do tego pustego basenu w rozpaczy.
maj 1, 2008
… czyli Parents-Teachers Activity. Cos w stylu naszej wywiadowki, bo mozna porozmawiac z nauczycielami i zajrzec do ksiazek, z ktorych dzieci sie ucza. Bonusem do tych spotkan jest tzw. demo lekcji, w czasie ktorego rodzice moga zobaczyc, jak wygladaja zajecia. Dzieciaki spiewaja, tancza lub demonstruja jakas gre.
Na dzisiejszym PTA grupa Lukasza popisywala sie do cudnej piosenki. Angielska wersje “Proud of you” spiewa Fiona Fung. Ponizej wersja mandarynska w wykonaniu Joey Yung.


