Zastanawialam sie, jak to mozliwe, ze nauczycielka nie zauwazyla, ze moje dziecko nie odrabia pracy domowej. Zachowala twarz, kiedy ja spotkalam i rzucilam:
- Mam problem, L. nie przynosi zeszytow do domu. Nie odrabia lekcji.
- Chyba bedziemy musieli wyciagnac konsekwencje… – wymownie spojrzala na moje dziecko.
Okazuje sie, ze praca domowa wcale nie jest obowiazkowa. To zadania dodatkowe, dla chetnych. Nauka odbywa sie w szkole, w czasie lekcji. W domu dziecko powinno sie relaksowac.
- Pani powiedziala, ze moge to zrobic, jesli mam wolny czas.
Dziecko, masz mnostwo wolnego czasu…
Zastanawiam sie, jak odnajduja sie Tajwanczycy w tutejszej rzeczywistosci?
Wiecej o australijskiej edukacji na Antypodach.
Grudzień 9, 2011 at 1:51 pm
No wlasnie, dzieci w szkole powinny sie uczyc, a nie pisac niekonczace sie testy, jak to jest na Tajwanie. Tutaj nauka odbywa sie w ‘buxibanach’, czyli szkolach po szkole, a szkoly tylko egzekwuja to czego ktos inny nauczyl dzieci. Ale czy zupelny brak prac domowych jest dobrym wyjsciem , to nie wiem
Styczeń 29, 2012 at 1:53 am
hehe szkoda ze ja nie chodzilam do takiej szkoly
Luty 3, 2012 at 4:25 pm
znasz moze w praktyce kalendarz szczepien na Tajwanie? chodzi mi o Japanese encephalitis, czy to jest szczepionka obowiazkowa czy opcjonalna?
oto link do najnowszego kalendarza http://www.cdc.gov.tw/public/Data/031517593171.pdf
bede wdzieczna za odpowiedz, dzieki
Luty 4, 2012 at 9:25 am
hej, my sie na to nie szczepilismy, lekarz prowadzacy powiedzial, ze nie ma sensu, skoro i tak wyjedziemy predzej, czy pozniej
Luty 4, 2012 at 11:38 am
dziekuje za odpowiedz ! mi lekarz kazal zaszczepic dziecko, ale pojdziemy do innego w takim razie, dzieki jeszcze raz!