Przy wyjsciu z lotniska mala niespodzianka: przywital nas lekki, chlodny wietrzyk. Na pewno jestesmy w Taipei?! Zwykle, zaraz po rozsunieciu sie drzwi, oblepia czlowieka geste i duszne powietrze. Kto chociaz raz przechodzil przez te drzwi, wie o czym mowie.

Mimo tego, po tygodniu spedzonym w takim miejscu jak Borneo, odrobine trudno, ot tak z marszu, wrocic do tajwanskiej rzeczywistosci. Ze szczegolnym uwzglednieniem tajwanskiego klimatu i tej wszechobecnej wilgoci.

Reklamy