Co roku wydaje mi sie, ze to juz. Ze po tylu latach przyzwyczailam sie wreszcie do panujacych tu temperatur. A guzik… i z kazdym rokiem jest mi jakby odrobine ciezej. Nie cierpie tej tajwanskiej sauny. Niby nie ma slonca, niby jedyne 30-stopni, a ze mnie plyna wiecznie hektolitry potu. Jak mozna sie tak pocic? Czy to w ogole normalne?! Nawet Mloda z tego upalu dostala krost na calym ciele mimo, ze wychodzimy z domu naprawde w ostatecznosci. Przeraza mnie fakt, ze juz za dwa tygodnie Lukasz bedzie mial wakacje. Co ja bede z nimi robic w domu przez te dwa miesiace?

A poniewaz dzis pogoda znow nie sprzyja spacerom, na obiad mamy danie idealne na upalny dzien. Jak zapewnia autor ksiazki „One Pot Cooking”, ziemniaki pomagaja uwolnic sie od goraca, tak wiec dzisiaj:

Zeberka z ziemniakami / Spareribs with Potatoes Pot /
馬鈴薯排骨鍋 / Ma3 Ling2 Shu3 Pai2 Gu3 Guo1:

  • 2 ziemniaki
  • marchewka
  • kukurydza w kolbie
  • zeberka wieprzowe
  • sol

Mieso blanszujemy we wrzatku. Wyciagamy i pluczemy w zimnej wodzie. Przekladamy do innego garnka, dodajemy pokrojona kukurydze i zalewamy swieza woda. Gotujemy ok. 30-minut. Dorzucamy pokrojone ziemniaki i marchewke. Gotujemy jeszcze 10-minut i doprawiamy do smaku sola.

Zupa jest super prosta w wykonaniu, smaczna i w dodatku nie wymaga uzycia zadnych wyszukanych chinskich skladnikow.

Reklamy