Moje dziecko potrafi uslyszec, czy w wyrazie wystepuje „ch”, czy samo „h”.

Pamietam, ze kiedy sama mialam problemy ze szkolnymi dyktandami, mama tlumaczyla mi, ze przeciez to slychac… Wydawalo mi sie to wtedy smieszne i… niemozliwe.
A teraz, kiedy chcialam udowodnic niedowiarkowi, ze tak naprawde potrafi pisac po polsku, doznalam lekkiego szoku. Ani razu nie zrobil bledu!

Ucho wycwiczone na chinskich tonach, ktore dla mnie wciaz sa nie do wychwycenia.

Reklamy