Zgłębiam tajniki sortowania śmieci na Tajwanie, ze szczególnym uwzględnieniem odpadów kuchennych. Wiedzieliście, że dzielą się na te, które nadają się na paszę dla świn oraz na odpady kompostowe? Ja nie wiedziałam. Myślałam, że wszystko trafia do jednego kubła.
Od właścicielki naszego nowego mieszkania dostałam w prezencie specjane wiaderko z sitem do odcedzania resztek jedzenia. I nawet nie chce mi się myślec o jego przyszłej zawartości. Pamiętam, że jedna z moich znajomych w obawie przez karaluchami i zapachem trzymała odpady organiczne w zamrażarce.

Nigdy wcześniej nie musiałam zaprzątać sobie głowy śmieciami. Oddzielałam od siebie to i owo, ale później wystawiałam torby na schody i szczerze przyznam, nie interesowało mnie za bardzo, co się z nimi dzieje. I kto z pomiędzy moich zasmarkanych chusteczek wybiera skórki od owocow. Teraz to się zmieni, przeszukuję więc zasoby internetu i czytam opowieści innych ekspatów. Na szczęście władze miasta również pomyślały o obcokrajowcach i przygotowały odpowiednie informacje po angielsku (link).
A jedyne akceptowane niebieskie torby z hologramem na odpady, które się już do niczego nie nadają, kosztują majątek!

O śmieciach pisałam już kiedyś tutaj: link. Olaboga, jak to dawno temu było! 😉

Reklamy