Najbardziej lubię niebo. Jego błękit i biel kłębuszków waty. Nie ma takiego drugiego nieba, nigdzie. Tak samo, jak nigdzie indziej chmury nie przybierają takich kształtów.

20150713_162510

Moi znajomi nie przepadają za takimi wioskowymi widoczkami. „Polska to coś więcej niż krowy, pola i traktory!” – mówią. Ale ja najbardziej lubię ją właśnie taką: zazielenioną pagórkami, kiwającą źdźbłami zboża na wietrze, błękitną tym niebem nie do ogarnięcia. Taką Polskę chowam głęboko w sercu. Taką oddycham.

Niebo nad Tajwanem wita nas tęczą. Spoglądając przez okno uświadamiam sobie, że po raz pierwszy podczas lądowania oglądam góry i miasto skąpane w blasku zachodzącego słońca. Wzmożony ruch powietrzny sprawia, że nasz samolot kilkakrotnie okrąża miasto, a ja chłonę i sama już nie wiem, gdzie dom mój, gdzie serce moje.

Reklamy