… udać, że jestem tu pierwszy raz, przed sobą i przed innymi?

Za bardzo wsiąkłam w okolicę. Codziennie wydeptuję te same ścieżki, spotykam tych samych ludzi. Codziennie rutyna, stałość, stagnacja. Apatia. Utknęłam gdzieś pomiędzy, otoczona skostniałym kokonem, odcięta od bodźców zewnętrznych. Nie dzieje się nic, czego nie widziałam i nie doświadczyłam już wcześniej. Nic mnie nie zaskakuje, nic nie dziwi, nic nie zachwyca.

Więc gdyby tak jednak zapomnieć, że mieszkam tu już prawie dziesięć lat? Gdyby tak z przewodnikiem pod pachą udać turystę? Skręcić raz w lewo dla odmiany? Spod przymróżonych powiek spojrzeć raz jeszcze na to, co wokół? Co mogłabym zobaczyć? I o czym koniecznie chciałabym ci opowiedzieć?

Advertisements